„Moja wina, twoja wina” – powieść o poczuciu winy, przypadku i cienkiej granicy między „przed” a „po”
Jedno spotkanie. Jedno popołudnie. Kilka decyzji, które wydawały się z pozoru niewinne.
A potem życie, które już nigdy nie wróciło na swoje miejsce.
„Moja wina, twoja wina” to poruszająca powieść psychologiczno-obyczajowa o przyjaźni, rodzinie i odpowiedzialności za to, co się wydarzyło – lub mogło się wydarzyć.
Zwyczajny dzień, który wymknął się spod kontroli
Clementine jest znaną wiolonczelistką. Erika – jej przyjaciółką z dzieciństwa.
Łączy je bliskość, lojalność i wiele lat wspólnych doświadczeń.
Kiedy trafiają na spontanicznego grilla u sąsiadów, nikt nie spodziewa się przełomu. Są dzieci, rozmowy, wino, letnie popołudnie. Jest też prośba, której nikt nie planował wypowiedzieć na głos. A potem wydarza się coś, co zostaje z nimi na zawsze.
Kto zawinił – i czy zawsze musi być winny?
Ta historia nie opiera się na jednym dramacie.
Opiera się na pytaniach, które wracają po fakcie.
Czy można było zareagować inaczej?
Czy przypadek zwalnia z odpowiedzialności?
I jak żyć dalej, kiedy nie da się cofnąć jednej chwili?
Autorka nie daje prostych odpowiedzi. Zamiast tego pokazuje, jak poczucie winy niszczy relacje, przyjaźnie i małżeństwa.
Powieść obyczajowa podszyta nicią thrillera psychologicznego
To nie jest lekka historia „o życiu”.
To książka, która trzyma w napięciu – nie akcją, ale emocjami.
Precyzyjnie napisana. Uważna. Bez oceniania.
Każda postać nosi swój ciężar. Każda ma własną wersję tamtego dnia.
I żadna nie chce go pamiętać.
Dlaczego warto sięgnąć po książkę „Moja wina, twoja wina”?
bo to powieść o relacjach, które pękają nie przez zło, lecz przez ciszę
bo pokazuje, jak cienka jest granica między bezpieczeństwem a katastrofą
bo zostaje w głowie długo po ostatniej stronie
bo to jedna z tych książek, o których chce się rozmawiać
To historia o zwykłych ludziach i niezwykłych konsekwencjach jednego dnia.
O winie, której nie da się łatwo przypisać.
I o tym, że czasem największy dramat nie polega na tym, co się stało – ale na tym, co już nigdy nie wróci.
Opis przygotowany specjalnie dla Księgarni Znak. Szanujmy twórczą pracę — prosimy o niekopiowanie treści.
Szczegółowe informacje na temat książki Moja wina, twoja wina
Olsztyn – Punkt Partnerski WIN-CIN ul. Jagielończyka 38
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Poznań
Poznań – Gwarna 10
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Radom
Radom – Wernera 10
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Wrocław
Wrocław – ul. Tęczowa 25
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Wrocław – Tadeusza Kościuszki 49
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Warszawa
Warszawa – ul. Ogrodowa 13/29
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Warszawa – al. Niepodległości 76/78/111
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Warszawa – ul. Ratuszowa 11
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Kłaj
Kłaj – KŁAJ 650/7
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Skawina
Skawina – Panattoni Park III, ul. Majdzika 15
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Łódź
Łódź – Plac Barlickiego BOKS 135
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Ząbki
Ząbki – ul. Hugona Kołłątaja 8A
5,99 zł
3,99 zł
0,00 zł
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do Moja wina, twoja wina
Inne książki Liane Moriarty
Inne książki z kategorii Literatura obyczajowa
Oceny i recenzje książki Moja wina, twoja wina
Średnia ocen:
6.79 /10
Liczba ocen:
1011
Powiedz nam, co myślisz!
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Zaloguj się, aby dodać opinię
Anonim12/03/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
„Moja wina, twoja wina” to poruszająca powieść obyczajowa, w której Liane Moriarty z niezwykłą wnikliwością analizuje ludzkie emocje, relacje i poczucie odpowiedzialności za wydarzenia, które trudno jednoznacznie ocenić. Autorka bestsellerowych „Wielkich kłamstewek” po raz kolejny udowadnia, że największe dramaty rozgrywają się w codziennym życiu, między bliskimi sobie ludźmi. Książka skupia się przede wszystkim na takich tematach jak wina, wstyd, lojalność i przypadek, który potrafi całkowicie zmienić bieg życia. Moriarty z dużą precyzją pokazuje, jak jedno wydarzenie może wpłynąć na relacje rodzinne i przyjacielskie oraz jak trudno pogodzić się z konsekwencjami decyzji podjętych w jednej chwili. To powieść psychologiczna, która nie daje prostych odpowiedzi. Zamiast tego skłania do refleksji nad tym, czy zawsze musi istnieć ktoś winny oraz jak radzić sobie z emocjami, gdy nie da się cofnąć przeszłości. „Moja wina, twoja wina” to lektura dla czytelników ceniących mądre, emocjonalne historie o relacjach i ludzkiej naturze.
Kryminał na talerzu28/03/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Liane Moriarty to autorka jedyna w swoim rodzaju, jej przenikliwość natury człowieka, a zarazem lekkość stylu, w jakim ją opisuje, za każdym razem robią na mnie ogromne wrażenie. “Moja wina, twoja wina” to jej siódma z dziesięciu wydanych do końca 2025 roku powieści, która z początkiem 2026 na polskim rynku ukazała się ponownie. I jest to coś, co trudno określić gatunkowo - może najbliżej jej po prostu do dramatu rodzinnego? Dwie linie czasowe, dwie przyjaciółki ze swoimi rodzinami, jedna chwila, która wpłynęła na ich życia na zawsze, choć przecież pozornie nie zmieniło się nic. Autorka doskonale prowadzi fabułę utrzymując czytelnika długo w niepewności co do kluczowych zdarzeń, ale nie dlatego, by budzić sensację, aby dokładnie przedstawić historię z każdej strony - tego, co do zdarzenia doprowadziło, okoliczności, w jakich do niego doszło i jego konsekwencji. Temat winy, poczucia winy i obarczania nią innych jest tym, co już wynika z samego tytułu, ale historia jest dużo bogatsza. Przyglądamy się w niej różnych odcieniom przyjaźni, partnerstwa, rodzicielstwa, tego, jak dorosłe życie dyktowane jest przez wcześniejsze doświadczenia i jak trudno jest się uwolnić z narzuconych samemu sobie przez siebie i społeczeństwo ram. Tu czasem losem rządzi przypadek, sekunda, która z jakichś powodów zmienia całkowicie życie. To powieść pełna kontrastów, pełna prawdziwych emocji, ludzkich win i charakterów, powieść głęboka i poruszająca, a zarazem napisana tak, że można ją czytać i czytać, śmiać się i płakać. Z każdą kolejną powieści (nawet przy kolejnym czytaniu tej samej powieści) doceniam talent i umiejętności Liane Moriarty jeszcze bardziej!
Paulina Sobańska @pszczola_czyta10/04/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Przyznaję, że minęło sporo czasu od mojego ostatniego spotkania z Liane Moriarty. Tęskniłam! Gdy „Moja wina, Twoja wina” w końcu trafiła w moje ręce, od razu poczułam ten charakterystyczny dreszczyk ekscytacji. To uczucie wyczekiwania na lekturę, która obiecuje coś więcej niż tylko rozrywkę, towarzyszyło mi od pierwszej strony. Już po kilku rozdziałach przypomniałam sobie, za co tak bardzo uwielbiam tę autorkę – Moriarty posiada rzadki dar wnikania w najgłębsze zakamarki ludzkiej psychiki, tworząc postacie tak autentyczne, że mogłabym przysiąc, że istnieją naprawdę. Fabuła skupia się wokół dwójki skrajnie różnych przyjaciółek. Clementine to emocjonalna artystka, wiolonczelistka stojąca u progu życiowej szansy, natomiast Erika to uosobienie pragmatyzmu i powściągliwości. Ich relacja, choć skomplikowana i naznaczona wspólną przeszłością, wydaje się nierozerwalna– aż do feralnego popołudnia. Wszystko zaczyna się od niezobowiązującego zaproszenia na grilla u ekscentrycznych sąsiadów Eriki. Clementine, szukając oddechu przed ważnym przesłuchaniem, pojawia się tam z mężem i dziećmi. Nikt nie przypuszcza, że to spotkanie, podczas którego Erika decyduje się wyjawić przyjaciółce niezwykle intymną prośbę, zakończy się tragicznie. Jedna chwila sprawia, że życie niektórych uczestników przyjęcia rozpada się na kawałki, a pytanie o to, kto zawinił, zaczyna zatruwać ich codzienność. Moim zdaniem każda powieść Moriarty powinna być definiowana przede wszystkim jako literatura psychologiczna, ponieważ mało który autor potrafi z taką szczegółowością i finezją rozkładać relacje międzyludzkie na czynniki pierwsze. Autorka fenomenalnie portretuje trudy małżeństwa oraz codzienne wyzwania macierzyństwa, nie uciekając przy tym od tematów trudnych i wstydliwych. W swojej książce dotyka kwestii samotności ukrytej pod maską pozorów, patologicznego zbieractwa będącego metaforą gromadzonych urazów oraz tragedii z przeszłości, które determinują naszą teraźniejszość. Szczególnie poruszająca była dla mnie postać Harry’ego, którego poznajemy już w pierwszych rozdziałach. Gdy odkrywamy jego historię, zaczynamy rozumieć go o wiele głębiej, a fragmenty pisane z jego perspektywy kompletnie mnie rozbiły– dawno nie płakałam tak bardzo podczas lektury. To właśnie w takich momentach widać kunszt Moriarty, która sprawia, że w pełni rozumiemy bohatera dopiero wtedy, gdy poznamy cały bagaż jego bolesnych doświadczeń. W obliczu traumy i nietypowej prośbie Eriki relacja przyjaciółek zostaje poddana ostatecznemu sprawdzianowi. Czy więź budowana od dziecka jest w stanie przetrwać? Moriarty zmusza nas do refleksji nad tym, jak łatwo jest oceniać innych, dopóki sami nie staniemy w obliczu pewnych wydarzeń. Zatem czyja to była wina? Odpowiedź wcale nie jest oczywista i poznajemy wiele punktów widzenia. Gorąco zachęcam do lektury i wypracowania własnego zdania na przedstawioną historię. Ja jestem zachwycona!
@annasamekbugno21/04/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Nie będę oryginalna, stwierdzając "- Ale to było dobre!". Było. Żałuję, że dopiero teraz przeczytałam tę książkę - pierwsze wydanie bowiem ukazało się 9 lat temu. współpracabarterowa "Moja wina, twoja wina" Liane Moriarty to powieść łącząca wątki obyczajowe psychologiczne i kryminalne (poboczne). Wszystkie nici snutej opowieści prowadzą do tego jednego dnia, jednego wydarzenia, które zmieniło życie aż trzech rodzin. Bohaterki powieści znają się od dzieciństwa. Clementine jest artystką, wiolonczelistką, która właśnie przygotowuje się do ważnego przesłuchania, z kolei Erika jest tą twardo stąpającą po ziemi pragmatyczką. Ich relacja jest skomplikowana: od miłości, przyjaźni, oparcia - przez zazdrość i zawiść - aż do poczucia winy. Pewnego dnia Erika z mężem zapraszają Clementine z rodziną na grilla, który organizuje ich sąsiad - wielbiciel talentu Clementine - ekscentryczny i zamożny Vid, którego drugą żoną jest była striptizerka Tiffany. Planowane miłe popołudnie zmienia się diametralnie po bardzo intymnej prośbie Eriki, która zaskakuje przyjaciółkę. Dobra impreza u Vida kończy się tragicznym wydarzeniem, które wywołuje ogromne poczucie winy u wszystkich obecnych. Każdy inaczej pamięta ten dzień, choć każdy chciałby go przeżyć inaczej. Pojedyncze wydarzenia i zabiegi okoliczności prowadzą do tragedii, która wywołuje gamę uczuć: poczucie winy, niechęć, wstręt, lojalność, wstyd, nienawiść, wdzięczność. Autorka nie ujawnia wprost kolejności wydarzeń, zręcznie budując napięcie i wywołując ciekawość, zaintrygowanie, zaskoczenie. O przebiegu tego dnia dowiadujemy się ze wspomnień bohaterów powieści, rekonstruując je stopniowo. Choć książka liczy ponad 500 stron, czyta się ją bardzo szybko. Moriarty tworzy bardzo wiarygodnych psychologicznie bohaterów. Jednym z nich jest matka Eriki cierpiąca na zbieractwo, jest to jeden z bardziej poruszających motywów powieści. Jeśli szukasz książki, która nie da Ci odejść bez przeczytania jeszcze jednego rozdziału, to śmiało sięgnij po "Moja wina, twoja wina". Nie pożałujesz.
Daria N-S24/04/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Dawno nie miałam tak mieszanych uczuć po przeczytaniu książki. Trzy małżeństwa, Każde z inną dynamiką związku. 6 dorosłych, 1 nastolatka, i 2 dzieci. Różne charaktery, Różne przeżycia z dzieciństwa, Różne profesje i spojrzenie na świat. Clementine i Erika znają się od dzieciństwa, są przyjaciółkami, ale jak dla mnie ta relacja jest skomplikowana i dziwna. Wraz z mężami spotykają się na grillu u sąsiadów Eriki, podczas którego zmieni się wszystko... Nikt nie chce tego pamiętać, ale każdy na nowo przetwarza te wydarzenia. Autorka bardzo wolno odkrywa karty co się wydarzyło. Odczuwamy mnóstwo niedomówień, jakieś żale, brak zrozumienia, zmianę zachowań i naszych bohaterów oraz brak szczerości... A przede wszystkim WINA, która przytłoczyła wszystkich... Każdy ma sobie coś do zarzucenia... Oprócz tego przewija się wątek nietypowej propozycji, która stawia przyjaźń pod znakiem zapytania. Poznajemy również dzieciństwo, rodziców i przeszłość naszych bohaterów, co świetnie uzupełnia ich portrety psychologiczne. Czytało się rewelacyjnie jak to u Liane Moriarty. Jednak spodziewałam się czegoś więcej, tak po prostu. Może za bardzo przeciągnięta odpowiedź na pytanie, które nurtowało mnie przez całą historię: co tak na prawdę się wydarzyło? Poznajemy na końcu! Bohaterowie z krwi i kości oraz ich ludzkie rozterki i zmartwienia, czy poczucie winy, które postawia wszystko w innym świetle.