7 lat później - Guillaume Musso | okładka
Albatros

7 lat później Guillaume Musso

Broszurowa ze skrzydełkami

Wydanie: drugie

ISBN: 978-83-798-5631-2

Tytuł oryginalny: 7 ANS APRES…

Liczba stron: 400

Wydawnictwo: Albatros

Format: 140x205mm

Cena katalogowa: 34,00 zł

Tłumaczenie: Joanna Prądzyńska

Rok wydania: 2015

34,00 zł 24,04 zł

Oszczędzasz 9,96 zł
-29 %
Zamówienie wyślemy 2019-07-17

Kup w pakiecie

Kupuj więcej i oszczędzaj

+
=

78,90 zł 49,04 zł

oszczędzasz: 29,86 zł
-37 %
Do koszyka
+
=

63,90 zł 41,98 zł

oszczędzasz: 21,92 zł
-34 %
Do koszyka
+
=

71,90 zł 46,78 zł

oszczędzasz: 25,12 zł
-34 %
Do koszyka
+
=

71,90 zł 46,78 zł

oszczędzasz: 25,12 zł
-34 %
Do koszyka

Opis

Romantyczny thriller, który wyniósł Musso na szczyty list bestsellerów i stał się tam najlepiej sprzedającą się książką ostatnich lat. Sebastian Larabee i Nikki Nikovski – prowadzący spokojne i uporządkowane życie młody lutnik z bogatej nowojorskiej rodziny oraz obdarzona ogromnym temperamentem piękna modelka i malarka – zakochują się w sobie szaloną, gwałtowną miłością. Nie zważając na ostrzeżenia, wierząc w mit o przeciwieństwach, które się przyciągają, pobierają się pod wpływem chwili. Wkrótce na świat przychodzą dzieci – bliźniaki Camille i Jeremy. Różnice nie do pogodzenia, które na początku stanowiły coś w rodzaju zakazanego owocu, dodając ich związkowi pieprzyku, nieuchronnie prowadzą do konfliktu. Ciągłe kłótnie, brak zgody co do sposobu wychowania dzieci, a nawet oskarżenia o zdradę, skutkują wzajemną nienawiścią oraz zgodną decyzją o rozwodzie. Sebastianowi zostaje powierzona opieka nad córką, a Nikki – nad synem. Oboje organizują sobie życie na nowo, trzymając się jak najdalej od siebie. Camille jest wychowywana
przez ojca według surowych, konserwatywnych zasad, Jeremy zaś ma wolną rękę we wszystkim; matka wybacza mu każde nieposłuszeństwo. Mija siedem lat. Któregoś dnia Jeremy tajemniczo znika. Ucieczka z domu? Wypadek? Porwanie? Nie chcąc kontaktować się z policją, Nikki zwraca się o pomoc do byłego męża. Próbując ratować dzieci, Nikki i Sebastian wplątują się w skomplikowaną i niebezpieczną przygodę, która z Nowego Jorku zawiedzie ich do Paryża, a potem do
serca amazońskiej dżungli. Zmuszeni działać razem, odnajdą bliskość, którą uważali za straconą na zawsze.

Bestsellery znak.com.pl

Ebook i Audiobook

Czytaj jak chcesz. Książka dostępna na czytniki i aplikacje mobilne.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

,,7 lat później" Guillaume Musso

2019-02-04
Przez długi czas ciągnęło mnie do Musso. Bardzo chciałam przeczytać jego książki. W zasadzie chciałam, a nie mogłam, tak to już jest. Jednak dwa tygodnie temu trafiła się okazja abym przeczytała książkę pt.,,Uratuj mnie" tego autora. (Niestety na blogu nie pojawi się recenzja, mam nadzieję, że tą to wynagrodzę). W każdym razie pewnie jak spora część osób nieczytająca jeszcze Musso, myślałam, że mam w ręku zwyczajny romans. Okazało się, że Guillaume do swoich książek włącza sprawy kryminalne co wydało mi się świetnym pomysłem i naprawdę dobrym duetem. Po ,,Uratuj mnie" miałam wielką chęć na resztę twórczości Musso. A do tego doszło jeszcze zainteresowanie jego najnowszą książką Dziewczyną z Brooklynu. Przez przypadek natrafiłam na ,,7 lat później", które również pragnęłam przeczytać.
Jeśli nie lubicie nauczycieli, to ten z pewnością przypadnie wam do gustu. Tak, Guillaume Musso z zawodu jest przewodnikiem wiedzowym młodych. Ale obecnie spełnia się jako pisarz. Czasami w pisaniu książek przeżyciami. Jego książki w samej Francji sprzedają się w nakładzie pół miliona egzemplarzy. Niedawno na ekranach kin miała premierę ekranizacja książki pisarza ,,Potem". W planach są następne dzieła filmowa na podstawie powieści autora. Jego książki po kolei stają się bestsellerami. Jest mu pisana światowa sława.

,,7 lat później"
Jest to przede wszystkim dramat społeczny obrazujący rozbitą rodzinę, która była kiedyś dla siebie wszystkim, sklejała się nawzajem, żyła. Po tym nic już nie było takie same.
Sebastian Larabee jest typowym człowiek sukcesu, rodzinnej tradycji i pracy. Niby zwyczajny, jednak jego poziom zwyczajności nas szokuje, nigdy nie robi nic szalonego, aż pewnego dnia robiąc na ostatnią chwilę świąteczne zakupy poznaje nietypową dziewczynę.
Nikki jest duszą artystyczną, pragnie grac w teatrach, pracuje jako modelka. Jednak nie starcza jej pieniędzy na wszystko, a może nie chce ich wydawać, przez co wplątuje się w drobne kradzieże. Tak ta nietypowa dziewczyna poznaje pana Larabee.
Uciekają przed sobą i się odnajdują, tak trwają ich lata młodości. Pobierają się, mimo protestów innych, którzy doskonale wiedzą, że nic dobrego nie wyniknie z ich związku z powodu różnicy charakterów. Mówimy, że przeciwieństwa się przyciągają, ale nie takie, jedyną rzeczą która ich łączy jest uwielbienie książki ,,Miłość w czasach zarazy".
Mimo wszystko Nikki rodzi bliźniaki. I tutaj pojawia się klucz do trumny. Państwo Larabee zaczynają się kłócić co do wychowania dzieci i o zdradę, niestety zdradziła kobieta, która chciała dać powód swojemu mężu do jej zostawianie, gdyż bała się, że ot tak się od niej odsunie. Nikki jako wolna dusza chciałaby ich wychowywać swobodnie, zaś Sebastian woli sprawdzone metody, jakimi wychowywali go jego rodzice.
Kłótnie stają się nie do zniesienia, istnieje tylko jeden sposób aby je rozwiązać, rozwód, a wraz z nim długie, ciągnące się w nieskończoność procesy. Oboje chcą mieć wyłączne prawo do opieki nad dziećmi. Sebastian ma pieniądze, a Nikki jest matką, która aby nie zrujnować się finansowo zgadza się zostawić przy sobie tylko jedno dziecko.
7 lat po rozwodzie żyją pozornie spokojnie.
Sebastian mieszka z córką Camille, którą wychowuje bardzo drastycznie, obserwując ja dokładnie i towarzystwo, w którym się obraza, spotykając się z Natalie i będąc prawdziwym człowiekiem sukcesu, którego firma jest znana na całym świecie.
Nikki jest duszą towarzystwa, nadal piękna, pomimo upływu lat, wychowuje syna Jeremy'ego, spotyka się z komisarzem Carlosem, porzuciła swoje marzenia i teraz maluje obrazy.
Pewnego dnia w czasie kontrolnego przeszukiwania przez pana Larabee rzeczy jego córki i jej wiadomości znajduje po raz pierwszy rzecz niepowołaną, a mianowicie tabletki antykoncepcyjne. Do tej pory Sebastian myślał, że dobrze wychowuje swoją córkę, jednak okazuje się, że przeoczył bardzo ważny etap w życiu, nie zauważył, że Camille dorasta i nie dał jej swobody, której tak bardzo potrzebowała. Zdziwiony i mocno podenerwowany zastanawia się z kim porozmawiać o obecnej sytuacji, myśli nawet o zadzwonieniu do byłej żony, z którą niezbyt dobrze się dogaduje.
Jednak.
W tej samej chwili dzwoni do niego telefon.
Jest to Nikki.
Przekazuje mu strasznie wieści o zaginięciu syna. Nie mają wyjścia. Muszą działać razem, aby ocalić dziecko. Tylko czy dadzą sobie radę? A może niektóre informacje ich naprawdę przytłoczą?


Wiem, już wyszedł niesamowicie długi opis, ale też muszę dodać parę słów od siebie. W jednej z ostatnich recenzji nie zajęłam konkretnego stanowisko, tutaj możecie odnieść podobne zdanie, ale według mnie w tej recenzji będą opisane najważniejsze informacje z tego co czułam mimo, że nie będą one konkretnie za i przeciw.


Jak już wspomniałam we wstępie byłam zafascynowana inną książką pisarza i myślałam, że będzie z ta tak samo. Jednak początkowo strasznie słabo mi to szło. Przez pierwsze 50 stron była to istna mordęga. Momentami myślałam, że tego nie przeczytam, odłożę na wieki, być może z tego powodu, że zależało mi na czasie, a miałam go mało.
W każdym razie przez te 50 stron nie wiedziałam o co chodzi w książce, nie orientowałam się w akcji, zupełnie nic nie było wytłumaczone. Bez żadnych wyjaśnień książka zaczęła się w miejscu życia bohaterów 7 lat po rozwodzie. Dopiero po tych kilkudziesięciu pierwszych stron można się było momentami dowiedzieć o co chodzi, ale i tak były to krótkie urywki. Gdyby nie opis nie czytałabym tej książki.
Później, gdy już więcej rzeczy było wiadomych książkę się naprawdę dobrze czytało. Zaskakiwała w każdym momencie. Opowiadała przecież o ludziach, którzy chociaż się nie dogadywali, to jednak mieli wspólny cel i musieli się jego jak i siebie, aby go osiągnąć trzymać. Co było naprawdę piękne.
Pomimo tych 50 pierwszych stron, naprawdę nieźle wypadła i lepiej się czytało, bohaterowie byli wspaniali, można było się pośmiać, pomimo smutnej atmosfery, która trzymała się głównych postaci. Historia była opowiedziana z perspektywy kilku osób, zarówno Sebastiana i Nikki, jak pewnego komisarza, policjantki, gazet, radia. Wszystko to świetnie wyszło. Z każdym rozdziałem można było lepiej zrozumieć książkę, jej główny motyw i naszych bohaterów.

Oczywiście jestem na tak, moja fascynacja Musso nadal trwa, fajnie się go czyta, jest nieprzewidywalny, no może na epilogach nie, ale dzięki temu nie musimy się złościć na zakończenie, które nam się nie podoba.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.