Purezento - Joanna Bator | okładka
Znak

Purezento Joanna Bator

Oprawa twarda
Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2017-11-27

ISBN: 978-83-240-5027-7
EAN: 9788324050277
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: Znak
Format: 144x205mm
Cena katalogowa: 36,90 zł

36,90 zł 24,99 zł

Oszczędzasz 11,91 zł
-32 %
Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś! Punkty stacjonarne odbioru książek Znak

Opis

Pierwsza japońska powieść Joanny Bator. Wielkie zaskoczenie w duchu zen!

Kiedy drzwi zamknęły się za jej chłopakiem, nie wiedziała, że widzi go po raz ostatni. Kiedy zaczęła uczyć polskiego Panią Myōko nie przypuszczała, że dzięki niej wyruszy w daleką podróż. Kiedy po raz pierwszy spotkała Mistrza Myō, nie sądziła, że jej życie na nowo nabierze sensu. Kiedy na jej drodze stanął mężczyzna ze znamieniem w kształcie oliwki na plecach, nie spodziewała się jak silna będzie miłość, która ich połączy. Podróżując wraz z główną bohaterką po Japonii, towarzysząc jej w sklejaniu rozbitych naczyń, czytelnik stopniowo wkracza w harmonijny świat zen, gdzie serce i umysł zapisuje się jednym znakiem kanji, a najpiękniejsze jest to, co niekompletne, przemijające i niedoskonałe. Metaforą ludzkiego losu jest tutaj kintsugi, pradawna sztuka naprawy ceramiki za pomocą złota.
Purezento (czyli „prezent”) to powieść tajemnicza i na wskroś japońska. Poruszająca historia utraty i miłosnej odnowy. Rozgrywająca się w Tokio i Kamakurze opowieść ma słodko-słony smak umami.
Joanna Bator – pisarka. Autorka m.in. Wyspy łzy, Roku Królika i uhonorowanej Nagrodą Literacką Nike Ciemno, prawie noc.

Ebook i Audiobook

Czytaj jak chcesz. Książka dostępna na czytniki i aplikacje mobilne.

Zajrzyj do środka

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Terapia relaksacyjna

2019-01-29
Jak ktoś lubi czytać żeby się zrelaksować i dowiedzieć troche wiecej o sobie samym to lektura dla niego. Joanna Bator przez słowa serwuje spokój, ukojenie i nadzieję, że nawet jak wydaje się, że wszystko jest skończone, wciąż mamy wielkie szanse na szczęście. Bardzo romantyczna książka. Bardzo polecam

Koi zmysly

2019-01-29
Jest to troche inna książka Bator niż te, które jak dotąd mnie zachwyciły albo po prostu dały trochę rozrywki. Według mnie ta książka jest znacznie bardziej przemyślana, głęboka i kojąca. Przyniosła mi wiele ciekawych refleksji, odpoczynku. Rewelacja

Prezent

2019-01-29
Czy można poskładać/posklejać to co pękło, tak by nie było śladów? Czy każde zdarzenie musi zostawić jakiś ślad? Czy wszystko co złoto się świeci i oddaje blask? Purezento znaczy prezent, a powieść Joanny Bator daje nam w prezencie odpowiedzi na powyższe pytania.

Narratorką powieści jest młoda dziewczyna, która uczy języka polskiego w Japonii. Postanowiła tam wyjechać po tym jak pewnego dnia jej chłopak, a właściwie narzeczony wyszedł któregoś dnia jak zwykle, ale tym razem... już nie wrócił. Aby uleczyć rany w sercu postanawia zamieszkać jak najdalej. Tam poznaje Panią Myoko, która ma do dziewczyny pewną prośbę, wyjeżdża do Finlandii, nie wie na jak długo, a ktoś musi zaopiekować się jej domem tutaj w Japonii. Ale to nie wszystko, prosi by zawiozła do znajomego pewną przesyłkę. Dziewczyna podejmuje wyzwanie. Tam poznaje Makoto, z którym połączy ją specjalna więź. Poznaje również mistrza Myo, który w warsztacie za domem prowadzi zajęcia z kintsugi, czyli sklejania złotem stłuczonych ceramicznych przedmiotów, do czego nawiązują złote smugi na okładce.

Mówiła, że melancholia w Japonii ma tysiąc odcieni, które nie posiadają swoich nazw w żadnych innych językach, dużych czy małych. Jednak można je poczuć, kiedy uważnie zamieszkuje się codzienność światła i cienia, ziemi, wody i powietrza. s. 73

Powieść Joanny Bator to pięknie napisana historia o stracie, miłości, tęsknocie, bólu, cierpieniu i próbie poskładania życia na nowo. Metafora jaka zawiera się w sześciu zadaniach (dziewczyna otrzymuje do naprawy sześć pudełek, których zawartość musi naprawić używając techniki kintsugi), pokazuje psychikę człowieka, jego wnętrze. Melancholia wylewa się z każdej linijki tekstu, ale klimat Japonii podtrzymuje wszystko w taki sposób, że mamy wrażenie jakby wszystko unosiło się lekko na powierzchni.
- Dostałam dar - powiedziałam cicho.
- Purezento - powiedziała Pani Myoko. Jej głos był łagodny i miękki. - Ja jestem tylko małą częścią tego, co panią spotyka.
- Dlaczego ja? Dlaczego dar trafił w moje ręce?
- Proszę po prostu o niego dbać. To wszystko co może pani zrobić. Bye-bye. s. 232

Już dawno żadna powieść tak mnie nie wzruszyła, nie dała tyle do myślenia, nie napełniła nadzieją, że wszystko co było po prostu przeminęło, a żyjemy tym co jest patrząc odważnie w przyszłość. Jest to bardzo emocjonalna, ale też delikatna opowieść. Nie ma tutaj nachalności, wszystko jest piękne, nie ma nadmiernego smutku, ale ból serca da się wyczuć.

Jest to zdecydowanie najlepsza powieść Joanny Bator od czasów "Ciemno, prawie noc", choć w żaden sposób nie da się ich ze sobą porównać, bo są zupełnie różne. Jest to idealna książka na prezent, bo ma piękne przesłanie i dotyka najwrażliwszych fragmentów duszy.

Noc w ogrodzie.
Promień księżyca nagle.
Wszedł w pąk śliwy.
(s.230) - prawdopodobnie jedno z ukrytych w tekście haiku.

Historia o laczeniu w calosc

2019-01-29
Ta jesień była chyba najcięższą dla mnie ze wszystkich. Nie mogłam się odnaleźć, wszystko się posypało. W stresie szukałam lektury, która ukoiłaby moje niespokojne myśli i w księgarni natrafiłam na Purezento. Nawet nie wiecie jak się cieszę z tego wyboru. Mam wrażenie, że udałam się na kilka godzin intensywnej medytacji do Japonii, gdzie razem z bohaterką sklejałam swoje życie na nowo, budowałam to, co zostało zburzone. Niewątpliwie jest to jedna z lepszych powieści Bator jak dotąd.

Prezent na swieta

2019-01-28
Bator jak żadna inna polska pisarka nie potrafi stworzyć na tyle mocnych obrazów, że zostają w mojej pamięci tygodniami, a niektóre nawet na zawsze. Do dziś noszę kilka zdań, słów i sytuacji z ,,Wyspy łzy" i jestem przekonana, że ,,Purezento" również zostanie ze mną na długo. Papugi szeleszczące na gałęziach i zapach osiemnastowiecznej filiżanki czekającej na połączenie złotem to tylko dwie z wizualizacji, które sprawiają, że ta książka naprawdę ma duch ,,zen". Nasz obraz staje się czysty, emocje jasne do odczytania, a język mówi tylko to, co powinno być wypowiedziane w tym, a nie żadnym innym momencie. Czuję się bardziej spokojna, czysta i przygotowana na te święta. Wypada tylko podziękować autorce za to, że dzieli się z nami swoim talentem, a czytelnikom - polecać

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.