Zagłada i gwiazdy Przeszłość w prozie Stanisława Lema Agnieszka Gajewska Książka
zamówień od 99 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo Naukowe UAM |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 242 |
| Format: | 170x240mm |
Podobne do Zagłada i gwiazdy Przeszłość w prozie Stanisława Lema
O książce Zagłada i gwiazdy Przeszłość w prozie Stanisława Lema
Monografia wpisuje twórczość Stanisława Lema w główne nurty polskiej prozy powojennej, w tym w pokolenie Kolumbów, prozę małego realizmu, prozę pacyfistyczną oraz rozrachunki inteligenckie. Pozostawiając na marginesie futurystyczne wizje, historię filozofii i dyskusje z oświeceniem, autorka koncentruje się na wątkach, które dotyczą dwudziestowiecznej historii, odnoszą się do konkretnych wydarzeń historycznych oraz biograficznych doświadczeń. W książce poświęconej śladom Zagłady Żydów lwowskich obecnym w prozie Stanisława Lema, kontekst historyczny obejmuje okres od XIX wieku, gdy rozpoczęła się polonizacja galicyjskich Żydów, aż do lat siedemdziesiątych wieku następnego, kiedy to pisarz był inwigilowany przez bezpiekę. Tło dla interpretacji powieści realistycznych oraz fantastyczno-naukowych autora Cyberiady stanowią także nieznane do tej pory fakty z biografii pisarza. Dzięki licznym kwerendom archiwalnym możliwe było uzupełnienie wiedzy na temat międzywojennych oraz wojennych losów rodziny Stanisława Lema oraz sprostowanie kilku najczęściej pojawiających się w jego biografiach błędów.Szczegółowe informacje na temat książki Zagłada i gwiazdy Przeszłość w prozie Stanisława Lema
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo Naukowe UAM |
| EAN: | 9788323230472 |
| Autor: | Agnieszka Gajewska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 242 |
| Format: | 170x240mm |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Ul. Fredry 10 61-701 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Agnieszka Gajewska
Oceny i recenzje książki Zagłada i gwiazdy Przeszłość w prozie Stanisława Lema
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Biografia ta błędnie wpisuje twórczość Stanisława Lema w główne nurty powojennej polskiej prozy „mainstreamowej", w tym w tzw. pokolenie Kolumbów, prozę małego realizmu, prozę pacyfistyczną oraz tzw. rozrachunki inteligenckie. Pozostawiając błędnie na marginesie futurystyczne wizje Lema, jego rozważania para-filozoficzne i futurystyczne oraz dyskusje Lema z oświeceniem, autorka koncentruje się na wątkach, które są nieistotne u Lema, a dotyczą głównie śladów holokaustu Żydów lwowskich - praktycznie nieobecnego w prozie Stanisława Lema, który w Polsce wyparł się przecież i to wyraźnie swojej żydowskości. Patrz np. zakłamany i to od początku do końca Wysoki Zamek, w którym nie ma ani słowa o żydowskim pochodzeniu pisarza, o uczęszczaniu przez niego aż do matury na lekcje religii mojżeszowej etc. Żydzi są dziwnie jakoś nieobecni w Wysokim Zamku, mimo iż stanowili oni przed wojną aż 1/3 jego mieszkańców - w roku 1921 mieszkało tam bowiem aż 77 tysięcy Żydów, stanowiąc około 33% wszystkich jego mieszkańców, a liczba ta nieprzerwanie rosła, osiągając punkt szczytowy w toku 1941, kiedy to w związku z napływem uchodźców spoza miasta, wzrosła ona do aż 150 tysięcy .Tło dla interpretacji powieści realistycznych oraz fantastyczno-naukowych autora Solaris stanowią więc u Gajewskiej jedynie selektywnie wybrane fakty z biografii pisarza, pomijając np. jego socrealistyczny okres (wczesne lata 1950-te, w tym głównie Astronauci i Obłok Magellana) oraz serwilizm pisarza wobec komunistów (właściwie bolszewików), rządzących Polską w latach 1944-1989. Jej biografia aż roi się więc od błędów, przekłamań, niedopowiedzeń i mylnych interpretacji. Niestety, ale nie jest to w związku z powyższym rzetelna biografia Stanisława Lema. Zacznijmy może od tytułu, który jest wręcz kłamliwy, gdyż Stanisław Lem nie został wypędzony ze Lwowa , a tylko wyjechał z niego dobrowolnie, wraz ze swoim mieniem, w ramach zorganizowanej repatriacji, gdyż wolał zamieszkać w Polsce a nie na radzieckiej wówczas Ukrainie. W odróżnieniu od Niemców, którzy byli rzeczywiście wypędzeni przez zwycięskich Aliantów ze Śląska, Pomorza, Mazur i Warmii, Stanisław Lem i jego rodzice mieli możliwość legalnego pozostania we Lwowie poprzez przyjęcie obywatelstwa ZSRR, gdzie zresztą pisarz studiował medycynę, a jego ojciec pracował jako lekarz. Tak zrobiło zresztą wówczas wielu Polaków, a niektórzy z nich wracali do Polski, zresztą znów na 100% legalnie, np. za wczesnego Gomułki czy też po roku 1989. Przecież wielu Polaków wciąż mieszka na Litwie, Ukrainie i Białorusi a nawet w Kazachstanie i w innych republikach byłego Związku Radzieckiego. Natomiast tylko nieliczni autochtoni pochodzenia słowiańskiego ze Śląska, Pomorza, Mazur i Warmii, mieli możliwość uniknięcia deportacji poprzez wystąpienie o przyznanie im polskiego obywatelstwa.
Biografia ta błędnie wpisuje twórczość Stanisława Lema w główne nurty powojennej polskiej prozy „mainstreamowej", w tym w tzw. pokolenie Kolumbów, prozę małego realizmu, prozę pacyfistyczną oraz tzw. rozrachunki inteligenckie. Pozostawiając błędnie na marginesie futurystyczne wizje Lema, jego rozważania para-filozoficzne i futurystyczne oraz dyskusje Lema z oświeceniem, autorka koncentruje się na wątkach, które są nieistotne u Lema, a dotyczą głównie śladów holokaustu Żydów lwowskich - praktycznie nieobecnego w prozie Stanisława Lema, który w Polsce wyparł się przecież i to wyraźnie swojej żydowskości. Patrz np. zakłamany i to od początku do końca Wysoki Zamek, w którym nie ma ani słowa o żydowskim pochodzeniu pisarza, o uczęszczaniu przez niego aż do matury na lekcje religii mojżeszowej etc. Żydzi są dziwnie jakoś nieobecni w Wysokim Zamku, mimo iż stanowili oni przed wojną aż 1/3 jego mieszkańców - w roku 1921 mieszkało tam bowiem aż 77 tysięcy Żydów, stanowiąc około 33% wszystkich jego mieszkańców, a liczba ta nieprzerwanie rosła, osiągając punkt szczytowy w toku 1941, kiedy to w związku z napływem uchodźców spoza miasta, wzrosła ona do aż 150 tysięcy .Tło dla interpretacji powieści realistycznych oraz fantastyczno-naukowych autora Solaris stanowią więc u Gajewskiej jedynie selektywnie wybrane fakty z biografii pisarza, pomijając np. jego socrealistyczny okres (wczesne lata 1950-te, w tym głównie Astronauci i Obłok Magellana) oraz serwilizm pisarza wobec komunistów (właściwie bolszewików), rządzących Polską w latach 1944-1989. Jej biografia aż roi się więc od błędów, przekłamań, niedopowiedzeń i mylnych interpretacji. Niestety, ale nie jest to w związku z powyższym rzetelna biografia Stanisława Lema. Zacznijmy może od tytułu, który jest wręcz kłamliwy, gdyż Stanisław Lem nie został wypędzony ze Lwowa , a tylko wyjechał z niego dobrowolnie, wraz ze swoim mieniem, w ramach zorganizowanej repatriacji, gdyż wolał zamieszkać w Polsce a nie na radzieckiej wówczas Ukrainie. W odróżnieniu od Niemców, którzy byli rzeczywiście wypędzeni przez zwycięskich Aliantów ze Śląska, Pomorza, Mazur i Warmii, Stanisław Lem i jego rodzice mieli możliwość legalnego pozostania we Lwowie poprzez przyjęcie obywatelstwa ZSRR, gdzie zresztą pisarz studiował medycynę, a jego ojciec pracował jako lekarz. Tak zrobiło zresztą wówczas wielu Polaków, a niektórzy z nich wracali do Polski, zresztą znów na 100% legalnie, np. za wczesnego Gomułki czy też po roku 1989. Przecież wielu Polaków wciąż mieszka na Litwie, Ukrainie i Białorusi a nawet w Kazachstanie i w innych republikach byłego Związku Radzieckiego. Natomiast tylko nieliczni autochtoni pochodzenia słowiańskiego ze Śląska, Pomorza, Mazur i Warmii, mieli możliwość uniknięcia deportacji poprzez wystąpienie o przyznanie im polskiego obywatelstwa.