Świat dla ciebie zrobiłem - Zośka Papużanka | okładka
Znak literanova

Świat dla ciebie zrobiłem Zośka Papużanka

Oprawa twarda

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2017-05-22

ISBN: 978-83-240-4624-9

Liczba stron: 224

Wydawnictwo: Znak literanova

Format: 194x124mm

Cena katalogowa: 34,90 zł

Rok wydania: 2017

Zajrzyj do środka

34,90 zł 15,71 zł

Oszczędzasz 19,19 zł
-55 %
Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś!

Opis

Na pewno nie zasnę, pomyślał, łóżko jest oczywiście za duże, jak można zasnąć mając tyle wolnego miejsca z każdej strony. Powinnaś była ze mną przyjechać, raz zrezygnować ze swoich projektów i funduszy i przyjechać. Albo ja powinienem zostać z tobą w domu. Nie powinniśmy w każdym razie się rozdzielać, bo to nam nie służy, stanowczo nie służy takie rozdzielanie, kiedy już ludzie nauczyli się ze sobą być.

To książka o tym, że nie ma nas bez innych. Że nie umiemy być ze sobą, chociaż tego właśnie potrzebujemy najbardziej. I że bycie razem nie jest ani trudne, ani łatwe. I że z tej łatwości i trudności robią się historie, które trzeba opowiedzieć.


Zośka Papużanka - jedna z najciekawszych i najbardziej oryginalnych współczesnych pisarek, nominowana do Nagrody Literackiej Nike i dwukrotnie do Paszportu Polityki.

Polecane książki z rabatem do 55%

Ebook i Audiobook

Czytaj jak chcesz. Książka dostępna na czytniki i aplikacje mobilne.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Świat dla ciebie zrobiłem

2019-02-04 Zośka Papużanka zasłynęła w literackim świecie głównie za sprawą powieści „Szopka", która w 2013 roku została nominowana do Nagrody Nike. Twórczość pisarki polecało mi wielu - słyszałam o jej oryginalnym stylu, o intrygującym sposobie pisania oraz niezwykłej umiejętności tworzenia ciekawych historii ze zwykłej codzienności. Bardzo chciałam wyrobić sobie własną opinię na temat książek autorki, dlatego po jej najnowszy tytuł sięgnęłam bez wahania i z dużym zainteresowaniem. Po lekturze „Świat dla ciebie zrobiłem" stwierdzam, że rekomendacje nie kłamały, a Zośka Papużanka jest jedną z najlepszych pisarek na polskim rynku wydawniczym.

„Świat dla ciebie zrobiłem" składa się z dwunastu opowiadań o... zwyczajnym życiu. Książkowe postacie poznajemy w sytuacjach całkiem prozaicznych - podczas gotowania, na wakacjach w hotelu i restauracji „Amelia", w windzie. Zośka Papużanka wprowadza czytelnika do codzienności bohaterów, do ich małych światów, które wykreowało życie. Ich realia nie zawsze są proste, często coś w nich zgrzyta, coś nie idzie w dobrym kierunku, ale postacie nie mają większej możliwości manewru i muszą przyjmować los takim, jakim jest. Ot, szara rzeczywistość.

Powieść pani Papużanki opowiada również o relacjach międzyludzkich, o tym, jak potrafią być skomplikowane i jak trudno niektóre z nich zaakceptować. Nie da się jednak żyć w całkowitej alienacji, bez znajomych, bez przyjaciół, bez rodziny. Nasze związki w pewien sposób nas definiują, ustalają osobowość, określają kim naprawdę jesteśmy. Chcąc nie chcąc trzeba pielęgnować relacje, nawet te na pozór bezwartościowe. Trzeba się dopasować i przyjąć, że reszta ludzi ignoruje zasady naszego małego, wychuchanego świata. Tak samo jak my ignorujemy reguły ich światów.

Zośka Papużanka pisze niezwykle o zwykłym. O tym, co nigdy nie jest proste, ale też wcale nie takie trudne. O codziennym życiu. O normalności. O rzeczywistości, w której uczestniczymy każdego dnia. O stykających się ze sobą małych światach, stworzonych wespół w zespół przez nas i przez innych. „Świat dla ciebie zrobiłem" to opowieść na wskroś zwyczajna, a dzięki temu tak oryginalna i wyjątkowa. Piękna i głęboka. To książka o każdym z nas, dlatego każdemu gorąco ją polecam.

Codzienność, która bywa niezwykła

2019-02-04 Całość opinii: http://przeliterowana.blogspot.com/2017/06/swiat-dla-ciebie-zrobiem-zoska-papuzaka.html

"Świat dla ciebie zrobiłem" to zbiór 12 opowiadań. O czym traktują? - Tak naprawdę o codzienności. Autorka rozbiera jednak tę codzienność na części pierwsze, a jej istotę opiera na różnych wymiarach relacji międzyludzkich. Pokazuje, że mimo wszystko człowiek nie może żyć bez innego człowieka, a w tej szarej, biegnącej bez wielkich fajerwerków rzeczywistości mieści się wiele małych zapalników, które potrafią nią zawładnąć, a czasem w jakiś sposób to życie zmienić albo po prostu na chwilę całkowicie zaabsorbować i zdominować wszystko inne. Każde opowiadanie to osobna historia, która skupia się na innym aspekcie: od dojmującej tęsknoty, przez rozbudzenie namiętności w długoletnim związku, obojętność ze strony rodziny, do zdrady i utraty bliskiej osoby.

Zośka Papużanka doskonale potrafi dopasować język i styl pisania do opowiadanej historii. Podczas lektury przenosimy się w światy zawsze rzeczywiste, ale jednak jakby oniryczne i nieuchwytne. Podobało mi się również to, że choć opowiadania nie są jasno umiejscowione w czasie, da się w nich odczuć lub przynajmniej domyślać się epoki, w której zostały osadzone.Wszystkie opowiadania pełne są symboli, ale także niedopowiedzeń.

Nie wszystko jednak przypadło mi do gustu, a jedną z tych rzeczy jest pierwsze opowiadanie pt. "Kaprys". Z tak rozchwianym emocjonalnie mężczyzną, dla którego chwilowa samotność to koniec świata, raczej bym się nie związała :) Kolejna rzecz, która też okazała się dla mnie nietrafiona, to zbyt duża ilość powtórzeń. Chodzi mi o akcentowanie jakiegoś szczegółu, jak nazywanie sąsiada "chłopczykiem" i powtarzanie tego w każdym możliwym momencie. Wiem, że miało to na celu zwrócenie uwagi i podkreślenie tego szczegółu, wokół którego zbudowana jest cała historia w każdym razie na dłuższą metę jest to męczące.

Mimo wszystko "Świat dla ciebie zrobiłem" to pozycja idealna na złapanie czytelniczego oddechu między opasłymi tomiszczami. Na letnie popołudnia i wieczory nada się idealnie, zabierając w podróż po codzienności, która jednak bywa niezwykła.

Cudna proza nie tylko dla wymagających!

2019-02-04 Bardzo lubię czytać książki Zośki Papużanki i wracam do nich je z ogromna przyjemnością, bo to ten rodzaj literatury, który moc czerpie bardziej z formy i języka niż z treści. Nie to, że treść jest nieważna, to stwierdzenie byłoby absurdem, ale jest nieco mniej ważna niż w innych powieściach, gdzie stanowi jedyny czasami punkt odniesienia i często jedyną wartość.
Papużanka pisze myślą, strumieniem myśli, skojarzeniami, aluzjami. Ona nie opisuje rzeczy ani sytuacji, a raczej reakcje na nie. Nie wyjaśnia, wyjaśnienia zostawia czytelnikowi.
Nie opisuje uczuć, ale je pokazuje. To sprawia, że czytelnik jest bardzo mocno emocjonalnie zaangażowany w tekst. Wiele razy czytając „Szopkę", czy „On" miałam wrażenie, że autorka pokazuje moje myśli i odczucia... Moje, a nie swoje, a jeżeli moje to i innych czytelników, więc mocno uniwersalne...
W tej książce autorka serwuje nam nie jedną, a dwanaście historii zamkniętych w delikatnych jak choinkowe cacka opowiadaniach. Każde z nich inne, odrębne i pięknie refleksyjne, wszystkie są barwne językowo i napisane w bardzo osobisty sposób.
Poetyckie, refleksyjne, mocno „introwertyczne", że tak powiem, bo pokazują świat od wewnątrz, od tego co bohater czuje, co myśli i jak widzi świat wokół siebie.
Opowiadania te są trochę jak „zadry pod paznokciem", czuje się je bardziej niż rozumie, choć oczywiście są zrozumiałe, tyle tylko, że uczucie wypływa bardziej „na wierzch" i chciałby się naprawdę czasami wejść w nie i zobaczyć wszystko samemu.
Pełne niedopowiedzeń są jakby zindywidualizowane w stosunku do czytelnika, bo nie do końca określając intencje autorki mogą wywoływać rożne reakcje, a więc i być zupełnie inaczej pojmowane przez każdego.
Każde z opowiadań rożni się także i formą wypowiedzi, tak jak rożni się wewnętrzny świat każdego z nas. Jest nasze JA, a potem to co to ja czuje, rozumie i postrzega. Jestem zakochana w krótkich formach, uwielbiam opowiadania, szczególnie te nie całkiem zamknięte.
Opowiadanie to forma i łatwa i trudna zarazem, zależy od punktu widzenia. Nie każdy potrafi się w niej zmieścić i nie każdy jest w stanie zamknąć w tak małej przestrzeni literackiej swoje autorskie „ego". Po za tym żeby opowiadanie było dobre trzeba pisać emocjami, a nie słowami.
Styl autorki jest i taki sam i zupełnie inny niż ten zastosowany choćby w Szopce. To rodzaj strumienia myśli, a więc zmienia się wraz z bohaterem, ale też jest bardzo rozpoznawalny.
Cudna proza, taka z zamysłem, z przesłaniem, ale właśnie literackim, językowym, opartym o formę. Nie jest to jednak książka łatwa. Trzeba pewnej wrażliwości, żeby ją przeczytać ale i odczytać. Ja kocham takie klimaty, wewnętrzne „rozlane mleko", słowa, które zarezerwowane są tylko dla siebie, te, których nie powierza się nikomu, choć wyrywając się na „wolność" mogłyby ocalić relacje, ludzi, światy.

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.