Świat Andrzeja Fidyka - Andrzej Fidyk, Aleksandra Szarłat | okładka
Znak literanova

Świat Andrzeja Fidyka Andrzej Fidyk, Aleksandra Szarłat

Oprawa miękka

Wydanie: pierwsze

Pierwsze wydanie: 2017-01-23

ISBN: 978-83-240-3725-4

EAN: 9788324037254

Liczba stron: 320

Wydawnictwo: Znak literanova

Format: 144x205mm

Cena katalogowa: 39,90 zł

Rok wydania: 2017

Zajrzyj do środka

39,90 zł 26,99 zł

Oszczędzasz 12,91 zł
-32 %
Wyślemy w ciągu 24h Punkty stacjonarne odbioru książek Znak

Opis

Czas na Andrzeja Fidyka!

Jeden z najważniejszych polskich dokumentalistów, twórca legendarnej Defilady i autor kultowego cyklu Czas na dokument opowiada o swoim szalonym świecie.


Gdy jego ekipa trafiła do Korei Północnej, filmował świat takim, jakim chciał go widzieć Wielki Wódz. Zastosował się do najbardziej absurdalnych zaleceń propagandy. Ani tamtejsze władze, ani polska cenzura nie zorientowały się, że dzięki temu zrobił film, który odsłonił prawdziwe oblicze totalitaryzmu.

Kiedy Związek Radziecki walił się w gruzy, sfilmował byłych aparatczyków, którzy zakładali w Moskwie… szkołę striptizu.

W Indiach dołączył do niezwykłego objazdowego kina, a w Kazachstanie podglądał ekipę BBC, która – w ramach krzewienia demokratycznych ideałów – uczyła, jak wyprodukować telenowelę.

Andrzej Fidyk zabiera nas w podróż we wszystkie zakątki świata – od Białorusi przez afrykańskie królestwo Suazi aż po Brazylię. Przywołuje mrożące krew w żyłach wspomnienia i przede wszystkim uczy patrzenia na świat. A przy okazji zdradza tajniki sztuki filmowej.

Lektura obowiązkowa dla każdego wielbiciela reportażu i kina.


„Fidyk wniósł nowe tchnienie w polski film dokumentalny. Wyszedł poza klasyczną szkołę polskiego dokumentu, kiedy ten zaczął się już dusić w obroży swojej definicji.”

Marcel Łoziński



Andrzej Fidyk – jego Defilada to jeden z najsłynniejszych dokumentów w dziejach kina. Autor ponad czterdziestu filmów dokumentalnych i laureat licznych nagród na międzynarodowych festiwalach. Wychował wielu znakomitych filmowców. Niestrudzony propagator gatunku i autor telewizyjnych cykli Czas na dokument, Miej oczy szeroko otwarte i Oglądaj z Andrzejem Fidykiem.

Ebook i Audiobook

Czytaj jak chcesz. Książka dostępna na czytniki i aplikacje mobilne.

Recenzje

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst przez formularz.

Super!

2019-02-08
Nie będę obiektywna.Książka jest super.Kto z nas nie zna filmów dokumentalnych autora.Przybliżają nam dalszy i bliższy świat,nieraz dla nas bardzo egzotyczny.
Teraz mamy okazję poznać więcej szczegółów.Korea Północna,Brazylia,Japonia i inne,mniej lub bardziej egzotyczne kraje.
I to wszystko okraszone dodatkowo zdjęciami,obrazującymi opisywane wydarzenia.
Nie da się jednak ukryć,że książka ma jedną zasadniczą wadę-mogłaby być grubsza;)

Genialny metareportaż

2019-02-08
Film dokumentalny bywa niesamowicie interesujący i fascynujący, ale jest bardzo niejednorodny. Może być narzędziem propagandy, opisem, albo lustrem świata i to ta ostatnia możliwość wydaje mi się najbardziej ciekawa i nośna, ale do tego trzeba człowieka, który umie schować się za tym światem i pokazać go takim jakim jest w oczach nie widza, ale bohatera.
Tak właśnie odbieram filmy Fidyka. Genialną, a zarazem przerażającą „Defiladę" widziałam jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, a obrazy z tego filmu nadal tkwią pod moimi powiekami, bo tego filmu nie da się zapomnieć. Zresztą innych także nie.
„Świat Andrzeja Fidyka" to dokument o dokumencie, taki „metareportaż" pokazujący od innej strony i za pomocą skrajnie innego środka wyrazu, to co widzimy w jego filmach.
Nie jest to objaśnienie tych filmów bo takowe nie jest po prostu potrzebne, to raczej opis rzeczywistości, która doprowadziła do powstania filmu w takiej, a nie innej formie. Książka ukazuje rozterki reżysera, problemy techniczne wszelkiej maści, kłopoty logistyczne, ale też i zawirowania polityczne, kulturowe, albo po prostu ludzkie dylematy związane z tym, czy innym zdarzeniem, tematem, czy kadrem.
Zawiera także wskazówki, może nie tyle dla przyszłych reżyserów, ale dla ludzi dokumentujących życie innych ludzi i są to uwagi bardzo trafne, najczęściej dotyczące swoistej etyki, kodu postępowania z bohaterem tak aby kamera go nie odczłowieczyła i nie skrzywdziła w wymiarze już tylko czysto ludzkim, żeby kiedy zgasną światła, nie doszło do tragedii.
Reportaże Fidyka to genialne obrazy z których „wyłazi" rzeczywistość i nie będzie to rzeczywistość widza, turysty, czy gapia, ale człowieka żyjącego w danej przestrzeni.
Książka jest podzielona na rozdziały dotyczące, każdy innego dokumentu, począwszy od genialnej „Defilady" poprzez „Diabła w Moskwie", kóry pokazuje postradziecką seksualność nieporadnie wyzierającą zza kufajek i siermiężnej moralności. Opisuje też festiwal w Rio „Karnawał. Największe party świata" w którym kolorowa bieda i nadzieja zakwitają co roku na kilka dni. Opisuje doświadczenia z pobytu w Japonii ukazując w reportażu „Pocztówka z Japonii" KAROSHI zapracowywanie się na śmierć... Objazdowe kino w Indiach, które jest prawdziwsze niż sama prawda, pracę w Kazachstanie i różnice kulturowe pomiędzy Kazachami, a ludźmi zachodu, afrykański „Taniec Trzcin" z AIDS w tle, Białoruskiego Puszkina i Yodok, obóz koncentracyjny o którym mówią ocealeńcy, a który doprowadza autora do smutnych, ale niestety prawdziwych refleksji na temat przyszłości.
Rejestrując świat obrazem Fidyk powstrzymuje się od osobistych komentarzy, w książce nieco mocniej akcentuje siebie i opowiada ten świat nieco inaczej. Reportaż świetny, do połknięcia w jedną noc, ale i do studiowania. Teraz, kiedy w internecie można legalnie obejrzeć niektóre filmy aż kusi, żeby to zrobić jeszcze raz i zrozumieć więcej podpierając się lekturą tego świetnego dokumentu.

Świat według Fidyka

2019-02-08
Świat Andrzeja Fidyka to zachwycająca podróż śladami genialnych reportaży sławnego polskiego dokumentalisty. To szereg barwnych opowieści z różnych zakątków świata. Nie ma tu tematów tabu, prób manipulacji zastanej rzeczywistości, ani zamiatania niewygodnych spraw pod dywan. Fidyk przedstawia realia takimi, jakimi są - bez upiększania i przeinaczania ich sensu. Każdy z rozdziałów dedykowany jest poszczególnemu dokumentowi emitowanemu niegdyś w telewizyjnej serii „Czas na dokument". Poznajemy tutaj nie tylko same kulisy powstawania danego reportażu, ale i sporo interesujących anegdot oraz ciekawostek spoza planu, których na próżno szukać w ostatecznie dokumentach. Ci, których pasją jest robienie reportaży, w książce znajdą ponadto szereg wytycznych i cennych wskazówek, jak tworzyć wartościowe i rzetelne filmy dokumentalne. Niesamowicie fascynująca i jednocześnie pouczająca lektura!

Reportażysta jakich mało

2019-02-08
Książka „Świat Andrzeja Fidyka" to swoistego rodzaju kurs, jak stworzyć dobry reportaż. Fidyk pokazuje nam jak tworzył kilka ze swoich reportaży. Porusza w nich tematy nam odległe, nie unika spraw trudnych.

Ukazana jest Korea Północna, jej reżim, ubóstwo, głód i obozy pracy. Podczas kręcenia zdjęć autor mógł kręcić tylko to, co mu pozwolono, pokazywano sztuczne miejsca, wielką, bezgraniczną miłość do Wodza. Nie pozwolono mu na bezpośredni kontakt z przypadkowymi mieszkańcami, wszystko było z góry przygotowane. W drugim filmie Fidyk ukazał problem obozów, nie przestrzegania praw człowieka.
W Rosji nakręcił film o szkole striptizu, która miała być nadzieją dla wielu dziewcząt z biednych rosyjskich wsi na lepszą przyszłość i dobrą karierę. Niestety rzeczywistość nie była taka słodka, większość z młodych, naiwnych dziewcząt skończyła jako prostytutki.
W Rio pokazał cienie i blaski karnawału: kolorowe tańce, piękne stroje kontra mafia, tony śmieci i ubóstwo.
Będąc w Japoni poznał zjawisko Karoshi czyli śmierci z przepracowania. Pracownicy biorący udział w wiecznym wyścigu szczurów tak zatracają się w swojej pracy, że zdarza im się umrzeć w biurze.
W filmie Kinirze z Kalkuty przemierza wraz z kinem objazdowym przez część Indii. Trafia do wioski trędowatych, do wioski zaklinaczy węży.
W Królestwie Suazi robi film o problemie AIDS. Pokazuje przywiązanie do tradycji i jednocześnie zamiłowanie króla do luksusu i nowinek technologicznych. Ukazuje kraj kontrastów: bogactwa i biedoty, wykształcenia i ciemnoty.
Na Białorusi dzięki Fidykowi poznajemy Aleksandra Puszkina, który swoją sztuką: malarstwem, performensami walczy na swój sposób z dyktaturą Łukaszenki, pozorną demokracją.
Fidyk swoimi reportażami przybliża nam odległy świat takim jakim jest. Dzięki niemu możemy poznać problemy ludzi jakich my na co dzień nie mamy.

Inny świat

2019-02-07
„Świat Andrzeja Fidyka" to książka, która wciąga i zaraża pasją do robienia rzeczy niezwykłych w tym zwyczajnym świecie. No właśnie - ŚWIAT. Ten przedstawiony w książce to świat bogaty, pełen kolorów i często historii, w które trudno uwierzyć. A sam Fidyk jest człowiekiem, który chyba zawsze znajdował się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie. Na pewno miał to szczęście w życiu, że robił to, co kochał. Każdy, kto chciałby dowiedzieć się więcej o kulisach tworzenia filmów dokumentalnych (teraz już wiem, że muszę obejrzeć „Defiladę", „Taniec trzcin", „Karnawał. Największe party świata" oraz „Rosyjski striptiz"), koniecznie musi sięgnąć po tę pozycję. Aż trudno uwierzyć, że Andrzej Fidyk to reżyser-samouk. Pasja, która bije z każdej strony tej książki jest niebywała. Czułam się tak, jakbym przy ognisku grzała dłonie i słuchała historii najlepszego gawędziarza w okolicy. A w nocy śnili mi się local fixerzy, roztańczeni mieszkańcy Rio i ludzie zaczarowani objazdowym kinem. Szczerze polecam lekturę. Na szarobure dni - jak znalazł.

świetna ksiązka

2019-02-07
"Świat Andrzeja Fidyka" to przykład na to, że można opowiedzieć jak tworzy się film
w sposób tak barwny, że ma się wrażenie uczestniczenia w procesie. Stworzenie dobrego dokumentu to sztuka warta najwyższych nagród i wyróżnień. I Andrzej Fidyk takie właśnie tworzy, opowiadające o ważnych tematach, pozwalające na poznanie obcych egzotycznych kultur. Ne boi się tematów trudnych i kontrowersyjnych np. łamania praw człowieka w Korei Południowej, gdzie rzeczywistość jest zbyt okrutna, aby nie pomyśleć, że tylko człowiek jest w stanie zapomnieć o uczuciach wyższych. Ludzie ludziom zgotowali ten los to jest aktualne w takich miejscach jak obozy pracy np. YODOK. Dokumentalista musi nauczyć się szanować ludzi i przede wszystkim umieć ich słuchać. Tylko wtedy może powstać wspaniałe dzieło.
A ciekawa osobowość reżysera i jego barwne życie pozwala stworzyć wspaniałą książkę. Bo życie niektórych ludzi to gotowy scenariusz.

Świat Andrzeja Fidyka

2019-02-06
Pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka - biografia widziana oczami reżyserskimi samego reżysera dokumentalnego Andrzeja Fidyka. Kreatywność, odwaga, rzeczowość to właśnie cechuje naszego głównego bohatera. Reżyser posiada pomysły i nie boi się ich przedstawić na forum dziennikarskiej branży. Nie lubi życia nudnego.
Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Lubi kiedy telewidz widzi wszystko jako realia, rzeczywistość. Analizuje każdy kadr, scenę jaka ma się ukazać w reportażu. Zdradza studentom swoją wiedzę ja i również czytelnikowi jak powstaje film i to jest bardzo ujęte czytelnie w książce.
Dla autora książki nie ma rzeczy nie możliwych w swoim zawodzie. Doskonale przedstawione zdjęcia ukażą jak Andrzej Fidyk zmieniał się na przestrzeni lat i co mu dało to, że tworzy filmy dokumentalne. Wydawnictwo Znak nie zawiodło mnie, ale zaskoczyło, gdyż dzięki prostemu przekazowi - tekstowi o wytrwałym człowieku z branży filmu dokumentalnych przekonało mnie do ich oglądnięcia. Walka w każdym zawodzie jest jak przetrwanie czy Andrzejowi Fidykowi się to udało musisz się czytelniku przekonać. Jeśli ma się plan to wyjdzie, ale jak ma się dobry zespół do pracy jaki miał pan Andrzej. Zapraszam Cię czytelniku do przeczytania 320 stron interesującego świata reportażu z życia reżysera - „Czas na Andrzeja Fidyka".

Po prostu fascynująca

2019-02-05
Przyznaję, że nie byłam do końca przekonana do tej książki. Rzadko sięgam po tego typu literaturę, a filmy dokumentalne nie są mi zbyt bliskie. Nazwisko autora kojarzyłam, a cykl "Czas na dokument" zdarzało mi się oglądać będąc dzieckiem, kiedy to niewiele z niego rozumiałam. I cóż, ostatecznie przekonał mnie opis z okładki, który obiecuje bardzo dużo. Miałam nadzieję, że nie jest on napisany na wyrost... i nie zawiodłam się :)

Całą swoją opinię o "Świecie Andrzeja Fidyka" mogłabym zawrzeć w jednym słowie: fascynujący.Podczas lektury miałam wrażenie, jakby autorzy otwierali przed czytelnikiem drzwi do zupełnie innych światów. W dzisiejszych czasach, w dobie Internetu i globalizacji czasem wydaje się, że wiemy już wszystko o otaczającej nas rzeczywistości, jednak dobrze skonfrontować tę wiedzę. Andrzej Fidyk podczas kręcenia swoich filmów mierzył się ze skrajnie różnymi kulturami i obyczajami. Ta różnorodność naprawdę robi wrażenie. Książka rozpoczyna się historią kręcenia filmu "Defilada" - chyba najbardziej znanego dokumentu Fidyka - przedstawiającego obraz do cna zindoktrynowanej Korei Północnej, której mieszkańcy NAPRAWDĘ wierzą (sic!), że żyją w najszczęśliwszym kraju na Ziemi. Zarówno film, jak i opisane w książce kulisy jego kręcenia są wręcz nie do wiary, a jednak są prawdziwe. Po przeczytaniu rozdziału poświęconego "Defiladzie" i obejrzeniu filmu (a także kiedy dotarło do mnie, co tak naprawdę przedstawia okładka książki) długo nie mogłam zabrać się za kolejne, bo trudno było mi uwierzyć w to, co zobaczyłam i przeczytałam.

W następnych rozdziałach czytelnik poznaje m.in. historię powstawania rosyjskiej szkoły striptizu, drugie, mniej barwne i widowiskowe dno karnawału w Rio de Janeiro, zjawisko karoshi, czyli śmierci z przepracowania w Japonii, czy rytuał tańca trzcin w maleńkim Królestwie Suazi. Nie jest to jednak przedstawienie suchych faktów, nakręcenie kilku scen do filmu i przeprowadzenie wywiadu. Każdy film wymagał indywidualnego podejścia, zebrania materiałów i znalezienia odpowiedniego bohatera. Autor pokazał, że żeby nakręcić dobry film dokumentalny trzeba być przede wszystkim dobrym obserwatorem i wychwytywać często ledwo dostrzegalne niuanse, które zainteresują widza. Właśnie dlatego w książce zawartych zostało kilka wskazówek odnośnie do tworzenia filmu dokumentalnego. Nie nazwałabym ich technicznymi - pokazują raczej pewną przenikliwość i inteligencję filmowca oraz zwracają uwagę, że istotą każdego dokumentu są przede wszystkim ludzie. To ich mentalność, problemy dnia codziennego, radości i absurdy rzeczywistości składają się na obraz, który autor może przedstawić.

Cała książka napisana jest przyjemnym językiem, jednak nie jest to ten typ, który czyta się jednym tchem. Nie dlatego, że jest słaba czy nudna. Chodzi raczej o tematykę, której dotyka. Choć nie brak w niej opisów zabawnych sytuacji, porusza trudne tematy, jak choćby mafijne porachunki, bieda pchająca młode dziewczyny do szkoły striptizu, czy alkohol jako metoda otumaniania społeczeństwa na Białorusi. Nawet z pozoru zabawna historia Battu i Mamy czyli tytułowych "Kiniarzy z Kalkuty" podszyta jest osobistym dramatem. Dziewięć filmów opisanych w dziewięciu rozdziałach przedstawia skrajnie różne realia, choć pierwszy i ostatni rozdział odnoszą się do filmów o Korei Północnej. "Yodok Stories" przedstawia jednak wizję tego państwa z perspektywy byłych więźniów obozów koncentracyjnych, którym udało się uciec. Chyba nie mam słów, żeby napisać coś na ten temat.

"Świat Andrzeja Fidyka" był dla mnie zdecydowanie czymś nowym. To była niesamowita podróż - trudna i barwna jednocześnie - i zdecydowanie warta polecenia.

Świat dokumentu

2019-01-30
Kiedy filmowiec-dokumentalista bierze się za pisanie książki można pomyśleć, że po raz kolejny ktoś ze świata show-biznesu szuka kolejnego źródła dochodu. Jednak nie tym razem. Opowieść o życiu znanego reżysera jest niesamowicie barwna, aż do pozazdroszczenia. Co ciekawe, główny bohater chce się dzielić zdobytą wiedzą, nie tylko z czytalnikami, lecz także z młodym pokoleniem, które szkoli, a to bardzo rzadko się zdarza w branży filmowej. Nie ma tu miejsca na tematy tabu - Fidyk odkrywa kulisy kręcenia filmów w czasie reżimów w Rosji i Korei, co czasami aż wywołuje ciarki na plecach. Książka pokazuje też, jak na przestrzeli lat może zmienić się człowiek - jak zmieniają się jego zachowania i postrzeganie świata. Oraz to, że humor i pozytywne patrzenie na świat może przynieść nieraz zaskakujące pomysły. A pomysły są wszędzie, dookoła nas, trzeba tylko umieć je dostrzec, bo dobry kadr często może być wynikiem przypadku. Książka też jest przewodnikiem po różnych kulturach, zwyczajach, przekrojem społecznym i politycznym - zapisem doświadczeń reżysera i ekipy filmowej.

Polecam szczególnie osobom, które szukają inspiracji, ale też instrukcji, jak dobrze robić filmy dokumentalne.

 

Powiedz, co sądzisz o tej książce

Dodaj recenzję+

Komentarze

Podziel się opinią z innymi czytelnikami i fanami księgarni.